słowo nie ma masy –
a potrafi ciężarem uginać kolana

czasem jest jak gwóźdź –
wbija się w trumnę
między dwoma pogrzebami

czasem jak balon –
ucieka w powietrze bez śladu
unosząc fabułę życia

mówią, że słowo ożywia
ale kto z nich widział jego kości?
czasem to ziarno w ziemi –
kiełkujące w cieple przypadku

zdmuchnij jedno – wznieci pożar
szepnij drugie – roztopi lód w żyłach
zmierz wzrokiem – rozpoznasz jego krój

słowa są krawcami świata –
zszywają nas nićmi znaczeń

uważaj, które wybierasz –
niektóre kąsają
inne leczą rany szybciej niż czas

bywają też puste –
ale tylko te, które wypowiedziano
nie słysząc siebie

na końcu zostaje milczenie –
lecz nawet ono kiedyś było słowem
które nie zdążyło
szepnąć „przepraszam”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *